www.monek.dotre.pl


Borowiak - Błękitni Stare Pole 2:3 (1:1)


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


Piłkarze Borowiaka Czersk nadal nie mogą zdobyć punktu pod wodzą Zbigniewa Pliszki. Wymieniani w gronie pretendentów do walki o podium V ligi czerszczanie spadli na 6. miejsce w tabeli II grupy. Tym razem ich pogromcami okazali się zawodnicy Błękitnych Stare Pole.
Problem Borowiaka polega na tym, że przeważa przez cała spotkania, a nie widać tego po wynikach. Mecz z Błękitnymi zaczął się po myśli graczy Borowiaka. W 9 min Robert Pruszak wykorzystał dobre podanie za plecy obrońców gości od Rafała Jażdżewskiego i dał czerszczanom prowadzenie. Goście wyrównali w 32 min. W środku pola faulował Maciej Malinowski, a po szybko rozegranym rzucie wolnym Bartosz Chudy musiał wyjmować piłkę z siatki. W tym czasie zawodnicy czerskiej drużyny dyskutowali z sędzią.
Po przerwie Borowiak ponownie wyszedł na prowadzenie. Znów w roli asystenta wystąpił Jażdżewski, a jego prostopadłe podanie na bramkę zamienił Paweł Reszczyński. W 60 min kolejne nieporozumienie w szeregach obronnych Borowiaka wykorzystali piłkarze Błękitnych i zrobiło się 2:2. Gdy dochodziła 80 min spotkania sędzia podyktował rzut wolny w narożniku pola karnego gospodarzy. Chudy ustawiał mur, a stojący w nim zawodnicy nie reagowali na jego krzyki, by przesunęli się w lewo. Lukę wykorzystał gracz gości i ustalił wynik meczu.
- Jak będziemy tracić takie głupie bramki to nie mamy co marzyć o zwycięstwach - mówi Zbigniew Pliszka. - Widać braki w treningach - końcówce zabrakło nam sił.



11397 |6894 |14200 |10796 |6820 |18398 |19506 |10633 |7743 |2327 |