www.monek.dotre.pl


Cracovia grała źle, ale prezes Filipiak i jego żona byli zadowoleni


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


W sobotę na stadionie przy Kałuży wszystko stanęło na głowie. Po pierwsze - Cracovia wygrała, ale po wołającej o pomstę do nieba grze. Po drugie - kibice podziękowali piłkarzom za zwycięstwo nie brawami, ale przeszywającymi powietrze gwizdami. Po trzecie - prezes Janusz Filipiak miast przyjmować gratulacje wcielał się w adwokata trenera Stefana Majewskiego i wygłaszał zarezerwowaną na trudne chwile sentencję: W klubie nic nie będzie się działo.



3325 |11114 |17931 |20608 |8886 |9557 |13805 |11042 |1671 |18716 |